Przejdź do głównej zawartości

Posty

Od wybuchu do rozwiązania. Od konfliktu do mediacji.

Autorki: Kama Lachowicz oraz Joanna Berendt To nie był łatwy czas dla Mariana. Pół roku dużego projektu za nim, jest na końcówce domykania spraw z klientem, przemęczenie towarzyszy mu od dłuższego czasu. Nie dosypia, budzi się przed wschodem słońca, jakby jego umysł był gotowy do startu, zanim ciało tak naprawdę się wyśpi. Chroniczne zmęczenie - tak zaczął myśleć o tym, jak wygląda jego życie obecnie. Lekki katar i już jest gorzej. Zamierzał dwa ostatnie dni tego tygodnia pracować z domu, bardzo zależy mu na dokończeniu projektu, na dotrzymaniu umów z klientem, zespołem i swoim szefem. Po południu w środę, kiedy sprawdzał jeszcze finanse projektu, liczył wydatki i dochody, do jego biura wpadła Janka. Nie była to osoba, z którą Marian lubił pracować. Były momenty, że jej ufał, jednocześnie wolał nie powierzać jej za dużo aspektów projektu. Miała swoje priorytety i wytyczne z góry, bo była koleżanką z innego zespołu, który zajmował się promocją firmy. Używała słów, których nie ro...

Masz wyzwanie - daj sobie chwilę!

Autor: Joanna Berendt Marian na samą myśl o rozmowie z Luizą czerwieniał ze złości. Miała umówić spotkanie z klientem tak, by pasowało Piotrkowi i Ani. I co? I nic z tego! Spotkanie jutro. Klient sądzi, że o 12:00 a tu się okazuje, że Ania ma w kalendarzu 10:00 a Piotr 12:00. "O rety! Aż czuję jak mi krew uderza do ze złości do głowy" - mówił do siebie Marian. Ileż myśli ocennych w jego głowie się kłębiło. Niektóre takie, których sam przed sobą się wstydził. Mnóstwo etykiet o niesolidności, nieodpowiedzialności, braku kompetencji. Uogólnień i osądów, że zawsze jest niedokładna, że nawet 10-letnie dziecko umiałoby dopilnować tak prostej sprawy. Jedna myśl nakręcała drugą a ta kolejną. Oceny lubią swoje towarzystwo i bardzo szybko w naszych głowach rozkręcają teatr mentalny. Marian doskonale o tym wiedział. Miał nawet za sobą niechlubne doświadczenia rozmów z pracownikami, których do tej pory żałował a które zadziały się pod wpływem ocen i myśli, których wówczas nie umia...

Feedback - rozwój czy demotywacja?

Autorki: Joanna Berendt & Paulina Orbitowska-Fernadez Marian obudził się rano ze ściśniętym żołądkiem i „gulą” w gardle, jakby coś mu tam utkwiło, no i w pewien sposób utkwiło. To słowa, które kłębiły się w jego głowie, te które ma wypowiedzieć dzisiaj, w ramach one-to-one meetings w swojej firmie. Znacie Mariana, on już wie, jak ważne dla niego i innych są słowa, te wypowiedziane i te, które tłoczą się w naszej głowie. Dzisiaj zależy mu bardzo na tym, aby to, co powie było informacją zwrotną, która wspiera, rozwija, ale też daje jasność i skuteczność… No i jak to jest z tym dawaniem feedbacku? Miewacie tak, jak Marian? Jakieś poddenerwowanie, ucisk w żołądku? Bo tak ważne są dla Was autentyczność, szczerość, ale też współpraca, rozwój i efektywność? Być może pamiętacie swoje spotkania, podczas których dostawaliście lub dawaliście informację zwrotną i już samo wspomnienie wnosi jakąś irytację, pomieszanie, rozżalenie? Marian pamiętał swoje spotkanie sprzed k...

Obwinianie - pomaga czy utrudnia dialog?

Autorki: Kamila Lachowicz i Joanna Berendt "Jak możesz być taka lekkomyślna? W ogóle nie masz kontroli na swoim działem! Co to za obsługa klienta?! Doprowadzisz naszą firmę do ruiny!" - Władek podniesionym głosem krzyczał na Mariolę. Mariola jest nową kierowniczką Działu Obsługi Klienta, pogodna, uśmiechnięta 45-letnia kobieta dwa miesiące temu awansowała na stanowisko kierownicze. W tej chwili przerażona słuchała Władka. Nie za bardzo rozumie, co się dzieje i z jakiego powodu Władek na nią krzyczy. Choć rozmowa się skończyła, słowa Władka nadal dźwięczały Marioli w głowie. Wracały jak bumerang. Pojawiały się myśli: "To moja wina. Nie jestem dość dobra. Powinna się bardziej strać. Inni to by dali sobie radę, tylko ja jestem taka nieogarnięta". Już gdy zaproponowano jej awans miała wiele wątpliwości i obaw. Ostatnich 10 lat spędziła jako asystentka działu i choć wykonywała wiele zadań skutecznie, na czas, to miała obawy, czy jest wystarczająco kompeten...

Dobrze zastanów się, czy chcesz wdrażać NVC w pracy?!

Zgłębiając Porozumienie bez Przemocy, Marian znalazł w jednej z książek Marshalla Rosenberga słowa, które go zatrzymały: "Gdy my, ludzie,  nawiążemy kontakt z własnymi uczuciami i potrzebami, przestajemy nadawać się do roli niewolników". Zaraz po tym przypomniał sobie jak na warsztatach z budowania zespołów w oparciu o empatię i współpracę, jedna z uczestniczek skarżyła się, że po takim szkoleniu (z Porozumienia bez przemocy) członkowie jej zespołu  emanują  "negatywnym nastawieniem". Prowadząca zapytała: "co konkretnie robią lub mówią, co ona nazywa negatywnym nastawieniem?". Z tej rozmowy wyszło, że pracownicy mówią  o swoich zaspokojonych i niezaspokojonych potrzebach.. "By budować zespoły oparte na zaufaniu, wspierać przestrzeń do dialogu i otwartości, potrzebna jest odwaga" - pomyślał Marian. "Odwaga i  uczciwość  względem samego siebie" - mruknął pod nosem. By być gotowym usłyszeć, co jest ważne dla innych osób (ich ...

"Muszę", "powinnam" i ich wpływ na jakość życia

A utorki tekstu: Joanna Berendt oraz Paulina Orbitowska-Fernandez Bip bip bip… nie! Już? Dopiero, co zasypiałam, już dzwoni budzik? Jeszcze 15 minut, choćby odrobinkę więcej snu… O nie, dzisiaj mam mnóstwo spotkań, nie ma czasu na lenistwo czy odpuszczanie sobie. Trzeba pędzić. Prysznic, kawa, makijaż, włosy, dzieciaki do szkoły, buziak w stronę męża, korki, korki, maile i smsy, uśmiech w recepcji, “Co u Was?” w windzie, 27. piętro, jestem miła, jestem miła,  biuro, zaczynam…. uśmiech, pamiętam o śmiechu. Jedno spotkanie za drugim, projekt dla nowego klienta, jak pozyskać kolejnych, w zespole coś nie gra, niech zagra, jestem miła, jestem miła, feedback dla pracownika, spotkanie z prezesem, plan strategiczny, KPI, telefon od wychowawcy ze szkoły, że ważne zebranie, jestem miła, jestem miła…. Koniec pracy, lecę jeszcze do klubu sportowego po synka, korki korki, uśmiech, wpadam, trener mówi, że obóz, że trzeba oddać dokumenty, jestem miła, uśmiech,synek, do domu, lekcje...

Ktoś "Cię złości"? Zaopiekuj się sobą a potem relacją

Autorki tekstu: Joanna Berendt, Kama Lachowicz, Paulina Orbitowska-Fernadez. W Porozumieniu bez Przemocy traktujemy konflikty, jako szansę do zbudowania kontaktu. Nie chcemy ich ukrywać, zamiatać przysłowiowo “pod dywan”, lecz zauważyć i przyglądać im się z należytą uwagą. Chcemy dostrzegać informacje, które niosą. Zarówno z poziomu o tym, czym one są dla mnie, jak również, co ważnego mówią mi o danej relacji i jak w zgodzie ze sobą, zaopiekować się nimi. Umiejętność opiekowania się konfliktami z otwartością i ciekawością to kompetencja, która marzy nam się, aby była rozwijana już od przedszkola. A mogłaby nawet jeszcze wcześniej - od dnia narodzin każdego człowieka. Patrzenie na konflikt nie na jak coś złego, lecz jak na informację o ważnych potrzebach i możliwość porozmawiania o tym, co jest dla każdego ważne, co pomaga budować zaufanie, a także poczucie sprawczości, sensu i wiary w swoją wewnętrzną siłę. Wielokrotnie zaczynając pracę z zespołami na wars...